Author: vegedario

Jest takie miejsce ot niedaleko bo w województwie podkarpackim w małej miejscowości Rudawka Rymanowska, gdzie zimą dzięki sprzyjającej mroźnej pogodzie utrzymującej się przez dłuższy czas można zobaczyć prawdziwy spektakl natury. Turyści i przejezdni tłumnie ściągają w to miejsce i choć łatwo tam dostać się nie jest to co zobaczymy warte jest naszego czasu i wysiłku.

 

Cała zabawa zaczyna się gdy zjeżdżamy z drogi 889 w kierunku Puław (tych tutejszych, podkarpackich). Przejżdżamy przez miescowość Pastwiska i po przejechaniu przez małą dolinkę przed nami po lewej stronie ukazuje się otwarta polana. Tu nalezy zostawić pojazd i udac się na piechotę. Może być ciężko ze znalezieniem miejsca na auto bo tłok tu jak należy. Kiedy nam już się udało przechodzimy przez polankę i udajemy się w kierunku 30 metrowej niemal prostej ściany skalnej przed nami. Sama ściana już sama w sobie jest atrakcją szczególnie jesienią gdy porastające zbocza drzewa są złocisto-żółto-czerwone.

Dochodzimy  do rzeki, jest to Wisłok gdzie tutaj ma swój przełom. Po drugiej stronie rzeczki widzimy malutki strumyko-wodospadzik a koło niego tablicę upamiętniającą odpoczywającego i przechadzającego się tędy papieża Jana Pawła II. Aby dojśc do tablicy jak i Lodospadów należy wejść na zamarzniętą rzekę. Może to być niełatwe zadanie gdyż jak wiemy lód musi być odpowiednio gryby aby móc po nim bezpiecznie stąpać. Pod spodem ciągle płynie przecież rzeka! Na szczęście ostatnio mrozy były tęgie i bez obaw wchodzimy na lód. Mimo tego rozglądając się gdzieniegdzie i tak widnieje przebijający przez lód nurt. Ostrożności nigdy za wiele.

Przed nami spacer ok.1km, jest poźne popołudnie, spacerowiczów wokół jest mnóstwo choć słońce już powoli chyli się ku zachodowi. Po 15 minutowym spacerzy po naszej prawiej stronie wyłania się lodowy spektakt, kilkunastometrowe Lodospady w pełnej krasie wyglądają niczym lodowe organy gigantów! Kryształowa skarpa którą pokrywają błyszczy turkusowo-błękitną barwą zarezerwowaną tylko dla lodowców Islandii. Stajemy pełni zdumienia i wsłuchujemy się w muzykę wody opadającej z lodowych sopli. Słowa tego nie opiszą i film poniżej nie pokaże. Tam trzeba pojechać i zobaczyć na właśne oczy i koniecznie nalezy wybrać się rano gdy słońce bezpośrednio oświetla lodowy spektakl. Tylko spieszcie się - zima nie potrwa już długo!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież