Author: vegedario

Andrzej

Nazywam się Andrzej Strzałka. Mam 26 lat. Z wykształcenia jestem nauczycielem języka angielskiego i tłumaczem. Moje życie kręci się wokół roweru i choć ciągle mało jest czasu, na wycieczki rowerowe zawsze znajdzie się chwila, a mieszkając na Roztoczu najlepiej podziwia się jego uroki właśnie z siodełka. Inne moje hobby to aquascaping (w wolnych chwilach, mocno uspokaja) i narciarstwo alpejskie (zimą).

Uwielbiam podróżowanie, a rowerem szczególnie, głównie dlatego, że jest to najlepszy, nieśpieszny i całkowicie niezależny środek transportu. Można się zatrzymać w dowolnym momencie, porozmawiać z ludzmi na trasie, doświadczyć realnie otaczającego nas świata no i wiadomo nie ma strachu, że zabraknie paliwa. Właśnie to lubię, nieskrepowaną, nieograniczoną wolność, możliwość decydowania o wszystkim, brak pośpiechu i ciszę jaka często otacza mnie podczas jazdy rowerem i prawdziwe niezaburzone krajobrazy. Zwykle staram się omijać miasta jadąc gdziekolwiek, tam życie jest sztuczne, napędzane przez ciśnienie pędu za pieniądzem. Trasy, zwykle boczne drogi prowadzące przez wsie i lasy, gdzie spotyka się prawdziwych ludzi, którzy wiedzą co to życie, prawdziwe życie i znają prawdziwe wartości, to jest to. Lubię słuchać ludzi i ich historii, bo przecież od każdego można dowiedzieć się naprawdę ciekawych rzeczy i  nauczyć się życia. Wystarczy tylko się wsłuchać.

 Za mną:

Dziesiątki tysięcy kilometrów przejechanych po przepięknych wyżynach Roztoczańskich, o każdej porze roku. Dalsze rowerowe wypady też nie są mi obce. Ze znaczących warto wymienić wyprawę do Zakopanego, Giżycka i liczne wycieczki rowerowe w okolicach fińskiego miasta Joensuu podczas mojego 5 miesięcznego pobytu tam jako student programu ERASMUS. Więcej o moim pobycie w Finlandii TU. Z nierowerowych wycieczek: w 2013 roku wraz z grupą przyjaciół wybrałem się na samochodowy Eurotrip podczas którego w ciągu 16 dni odwiedzilismy 8 państw: Słowację, Węgr, Czechy, Austrię, Włochy, Chorwację, Słowenię i Niemcy. Podczas wakacji 2014 trochę podróżowałem po Chinach i przez dwa miesiące przebywałem w mieście Changhsa w prowincji Hunan gdzie pracowałem jako nauczyciel angielskiego. Więcej o moim pobycie w Chinach TU. W 2015 roku wraz z Marleną Górską przejechaliśmy 2500 km podczas dwumiesięcznej rowerowej podróży z dalekiej północy Norwegii do Polski. Więcej o tym wyjeździe TU.

Przede mną?:

Cóż, plany są ambitne. Chciałbym zwiedzić (rowerem, choć nie koniecznie) cały świat. Mam też pewną listę marzeń do zrealizowania... Ale jak to mówiła moja babcia:„Wielkie rzeczy składają się z niezliczonych malutkich elementów” Wierzę, że jadąc nawet w najodleglejszą podróż aby zobaczyć te wszystkie NAJ miejsca, o których krzyczą wszystkie przewodniki (bo i mam takich parę na swojej liście marzeń, a jakże!) prawdziwymi NAJ są często miejsca i osoby spotkane po drodze, historie, które mają do powiedzenia bo to one (te małe elementy) tak naprawdę tworzą tą wielką rzecz jaką jest podróż, a cel tak na dobrą sprawę nie jest najważnieszy i nie powinien przysłaniać nam nigdy reszty. Zobaczymy jak to wyjdzie z tymi planami. Osobiście będę próbował i o ile starczy sił i funduszy osiągnę horyzont marzeń.

Co robię teraz:

1. Mam kilka podróżniczych planów, które nie ukrywam chciałbym jak najbardziej związać z rowerem:

a) Podróż po Nowej Zelandii i Australii (z Christchurch do Auckland i z Melbourne do Brisbane)

b) Podróż po Alasce, Kanadzie, wschodnich i centralnych stanach USA (z Anchorage do Los Angeles?/San Francisco?)

c) Objechanie dookoła Islandii.

d) Podróż po Szkocji.

e) Podróż po Europie, szczególnie Alpy, Bułgaria, Albania, Słowenia, Rumunia, Gruzja.

f) Zobaczyć Amerykę Południową szczególnie wschód (Patagonia, Chile, Peru, Ekwador) (Ushuaia? - Quito?)

2. Cały czas intensywnie szukam sponsorów, partnerów i patronów, bo choć pracuję uczciwie i ciężko to trudno jest w dzisiejszych czasach zarobić tylko uczciwą i solidną pracą potrzebne pieniądze mimo oszczędzania i rozsądnego trybu życia. Jeśli drogi czytelniku znasz kogoś kto może pomóc lub sam masz takie zasoby i w zamian za promocję chcesz mnie (nas) wspomóc proszę skontaktuj się ze mną: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Jestem otwarty na współpracę. Oferuję reklamę na końcu każdego artykułu (Logo sponsora pod artykułem) oraz filmiku związanego z wyjazdem sponsorowanym (Wyświetlenie loga przez 5 sekund).

Z osobistych rowerowych i nie tylko  statystyk:

Dystans życia (mierzony od 31 maja 1998 do 31 grudnia 2016): 40 576 km

(Rok 1998 - 1054 km; Rok 1999 - 1304 km; Rok 2000 - 1562 km; Rok 2001 - 1734 km; Rok 2002 - 1622 km; Rok 2003 - 1801 km; Rok 2004 - 1888 km; Rok 2005 - 658 km; Rok 2006 - 944 km; Rok 2007 - 1544 km; Rok 2008 - 3560 km; Rok 2009 - 1394 km; Rok 2010 - 1598 km; Rok 2011 - 1905 km; Rok 2012 - 2503 km; Rok 2013 - 2786 km, 2014 - 4208 km, 2015 - 5226 km, 2016 - 3285km)

Najdłuższy dystans dzienny: 181 km

Najwyższy punkt w jakim byłem rowerem: 1500 m n.p.m. (schronisko Murowaniec, Zakopane)

Najwyższy punkt w jakim kiedykolwiek byłem: 1725 m n.p.m. (szczyt Diablak na Babiej Górze)

Gdzie byłem najbliżej bieguna północnego: Alta, Norwegia (69°97′13″N)

Gdzie byłem najbliżej bieguna południowego: Guilin; Chiny (25°16′14″N)

Gdzie byłem najbliżej Równika: Guilin; Chiny (25°16′14″N)

Państwa, które odwiedziłem do tej pory:

Niemcy, Czechy, Słowacja, Ukraina, Słowenia, Chorwacja, Finlandia, Norwegia, Dania, Włochy, Wielka Brytania, Holandia, Francja, Belgia, Chiny, Szwecja

Komentarze   

+2 # Tomasz 2015-12-24 19:09
Rozumiem, że uważasz, iż ten 67-latek powinien już siedzieć w ciepłym domku? https://www.youtube.com/watch?v=i8W-WNr4HZc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Andrzej S. 2016-01-03 15:58
Absolutnie. Tacy ludzie to wzór do naśladowania!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież